Rangun. Lokalny swiezy rynek

Prawdopodobnie mój ulubiony sposób na poznanie miasta, są spacery po świeżych tragach i lokalnych rynkach, oczywiście-bezpośrednio przed jedzeniem. Dlaczego myślę, że odwiedzenie miejscowego, świeżego targu w Rangunie jest jednym z ciekawszych rzeczy do podejrzenia? Ponieważ poznasz wtedy wiele elementów życia lokalnego, Czyli, co się sprzedaje i co się kupuje oraz jak mieszkańcy zachowują się w czasie zakupów, również, z jakim wdziękiem oferują swe produkty. Oczywiście zobaczysz, też co się dodaje do lokalnej kuchni. Bazary potrafią dużo powiedzieć nam na temat mieszkańców Rangunu.

Zeszłym tygodniem, pierwszy raz odwiedziłem targ Thiri Mingalar na obrzeżach miasta. Jest to jeden z największych rynków dystrybucji, który ma charakter hurtowni. Mój jednak ulubiony targ, który chciałbym wam polecieć, mieści się zaraz w starej części miasta, przy ulicy 26, po drugiej stronie świątyni Shri Kali, znanej jako rynek Thein Gyi.    Targ obfituje w przyprawy, orzeszki, groch, które prezentowane są w workach i wystawione wprost na chodnikach.

Naliczyłem około 8 rodzaju orzeszków i tyle samo rodzajów grochu. Na tej samej ulicy natknąłem się na ciąg sklepów z przyprawami, które również były prezentowane w wiadrach lub w workach. Przyprawy oczywiście zwracają swoją uwagę przeróżnymi kolorami, które prezentuje na zdjęciach. Znajdziemy tan wszystko, od anyżu, kminku, pieprzu, ziela angielskiego po imbir w proszku lub świeży.

​Targ posiada też sekcje świeżych owoców morza. Muszę przyznać, że nigdy wcześnie w Azji nie widziałem tak ogromnych tygrysich krewetek, lob sterów oraz 7-10 kg morskich ryb, będących na sprzedaż nie do hurtowni, ale dla

Birma wycieczki
Birma wycieczki

każdego przechodnia. Ryby są sprzedawane w całości lub przecięte na pół, czyli mamy wybór z głowa, lub z ogonem. Pod wrażeniem wielkości, poprosiłem o zważenie niektórych ryb w całości i niektóre dochodziły do 10- 11 kg. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w Birmie funkcjonuje inna jednostka wagi. 1 Wiz jest 1.5 kg. Targ jest lokalny wiec, Birmańczyk może długo przeliczać nasze kilogramy, warto przyjść ze swoją wagą. Oczywiście żartuje.

 

 

Co ciekawe rynek znajduje się niemal w samym sercu starówki, musiałem wręcz przeciskać się między małymi pojazdami dostawczymi, które tam zaparkowały lub właśnie przejeżdżały Musiałem też, lawirować między chodnikami oraz straganami. Zauważyłem też, że kiedy nadjeżdża pojazd dostawczy, sprzedawcy spieszą się, aby odsunąć swoje produkty na bok, pozostają jednak niskie koszyki na kółkach, które samochody wręcz bezpośrednio przejeżdżają nad nimi. Przypomniało mi to na rynek pociągów Maeklong w Tajlandii.

 

 

Prosimy o maila birmawycieczki@gmail.com

www.birma wycieczki.com

2 Replies to “Rangun. Lokalny swiezy rynek”

Justyna

Grudzień 21, 2017 at 1:26 pm

Taki rynek, to raj!!! Marzą mi się tego typu zakupy, od zapachów pewnie aż się kręci w głowie!

Reply

krystynabozenna

Grudzień 21, 2017 at 6:17 pm

Taki targ to bym chętnie odwiedziła 🙂

Reply

Post Your Comment Here

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: